Jak zacząłem zarabiać w wieku 15 lat?

Od dawna żyłem i byłem wychowywany w przekonaniu, że gdy czegoś potrzebuję powinienem na to zapracować. Zakup nowych rzeczy w młodym wieku był czymś, na co zawsze się czekało. Często jednak bywało, że na nową zabawkę, grę czy inny “bardzo potrzebny” sprzęt czekałem miesiącami odkładając wszystkie pieniądze, jakie dostałem. W pewnym momencie swojego życia stwierdziłem, że nie mogę opierać się tylko i wyłącznie na prezentach i nagrodach w postaci pieniędzy, które potem mogłem wykorzystywać na zakupach. Moje potrzeby rosły z wiekiem a ich spełnienie było coraz bardziej uciążliwe, gdyż pieniądze jakie dostawałem nie wystarczały na wszystko. Zacząłem myśleć … dochodząc do wniosku, że jedyną opcją na rozwiązanie problemu będzie znalezienie pomysłu na zarabianie pieniędzy.

Rozmyślania trwały dość długo, gdyż w początkowym etapie nic nie przychodziło mi do głowy. Myślałem o “usługach” jakie mógłbym świadczyć, jednakże koszenie trawników, wyrzucanie śmieci czy robienie zakupów znajomym lub sąsiadom wydawało mi się zbyt nudne i czasochłonne. Z racji tego, że dość dużo czasu spędzałem przy komputerze, to właśnie internet był rzeczą, w której chciałem coś robić. Nie wiedziałem jeszcze co, ale na szczęście miałem “znajomości”, które zawsze uważać będę za coś, co w bardzo dużej mierze pomaga w wielu aspektach życia.

Moja rodzina jest dość spora a co za tym idzie, należy do niej kilku przedsiębiorców. Zawsze lubiłem rozmawiać z tymi osobami i dowiadywać się jak to robią, że nie pracują dla kogoś tylko sami tworzą dla siebie miejsce pracy. Rozmawiałem z właścicielem firmy cateringowej, której działalności nie mógłbym wykorzystać w tak młodym wieku praktycznie w żaden sposób. Był też znajomy stolarz, który zatrudniał kilka osób prowadząc tym samym niewielki warsztat wykonujący całkiem ciekawe i nowoczesne meble. W tym przypadku też ciężko byłoby mi cokolwiek zdziałać, gdyż do tego potrzebne jest spore doświadczenie i przede wszystkim wiedza techniczna.

Nie dając za wygraną szukałem dalej … i udało się. Okazało się, że jeden z członków rodziny zajmuje się sprzedażą akcesoriów łazienkowych w internecie i we własnym sklepie stacjonarnym. I nie, to nie było coś czym też chciałbym się zajmować. Chodzi tu o informacje, jakie dostałem od tej osoby. Mianowicie, gdy pytałem skąd są sprowadzane owe sprzęty dowiedziałem się, że w większości płyną one aż z Chin. Na początku ciężko było mi uwierzyć w to, że tak delikatne i nieodporne na uderzenia sprzęty jak umywalki czy wanny mogły być transportowane przez pół świata. Rozmowa jednak zbiła moje wszelkie obiekcie w tym zakresie i spowodowała, że zacząłem się tym coraz bardziej interesować. Widziałem, że większość rzeczy z których korzystało się w szkole, sporcie, domu czy wolnym czasie miało na sobie słynny napis “Made in China”. W związku z tym postanowiłem poprosić znajomego o pokazanie mi jak wygląda proces zamawiania akcesoriów do łazienek. Na początku została mi pokazana strona alibaba.com, jednakże w trakcie przeglądania strony i oferty dowiedziałem się również o serwisie aliexpress.com. Nie musiałem już pytać dalej, czy oprócz sprzętów do łazienki istnieje możliwość sprowadzenia czegoś jeszcze bo moim oczom ukazała się masa przeróżnych produktów, które mógłbym potencjalnie zacząć sprzedawać.

Po zapoznaniu się z serwisem przyszedł czas na znalezienie odpowiedniego produktu, który mógłbym zamówić. Wiedziałem wtedy, że sporo przedmiotów wystawionych na aliexpress.com to podróbki i nie należy ich sprzedawać. Na szczęście było tego tak wiele, że nie sprawiło mi większego problemu aby wybrać coś dla siebie. Decyzja padła na wtedy bardzo popularne wśród młodych czapki “fullcapy”. Znalazłem ciekawą aukcję z interesującymi mnie wzorami i zamieniłem kilka zdań z właścicielem aukcji (chyba pierwszy raz przydały mi się wtedy lekcje angielskiego, które miałem w szkole oraz u prywatnego nauczyciela). Dosłownie po 2 godzinach cieszyłem się już z tego, że pierwsza partia towaru zostanie niebawem dostarczona.

Niestety jak na złość transport paczki z Chin do Polski trwał o wiele dłużej niż zakładałem. Czapki zobaczyłem na własne oczy dopiero po około 2 miesiącach. Nie zmieniało to jednak faktu, że byłem bardzo podekscytowany tym, że pierwszy raz w życiu będę coś sprzedawał. Założyłem więc konto na Tablicy.pl (dziś OLX.pl), zrobiłem niezbyt profesjonalne zdjęcia aparatem taty i napisałem krótki opis aukcji. O dziwo już po 15 minutach miałem pierwszą odpowiedź od zainteresowanej osoby. Nie sądziłem wtedy, że w tak szybkim czasie uda mi się cokolwiek sprzedać. Kwota, jaką zarabiałem na jednej sztuce wynosiła około 20zł co uważałem za świetny wynik. Sprzedałem mniej więcej 15 takich fullcapów, co w przeliczeniu przyniosło mi zysk w wysokości 300zł. Warto wspomnieć, że na wszelkie kwestie związane z kontaktem z zainteresowanymi osobami, pakowaniem i wysyłką poświęciłem w sumie jakieś 5-7 godzin. Można zatem powiedzieć, że w wieku 15 lat dniówka w wysokości 300zł była fenomenalnym wynikiem.

Cieszyłem się jak dziecko, w sumie to jeszcze nim byłem … Duma i chęć zrobienia tego kolejny raz były dość silne i z tego co pamiętam zamówiłem jeszcze kilka razy niewielkie partie produktów na sprzedaż. Teraz wiem, że wtedy potraktowałem to jako dodatkowy sposób na dorobienie do kieszonkowego. Zapewne gdybym teraz odkrył podobny serwis, o którym tak jak wtedy wiedziała tylko garstka osób w Polsce chciałbym to rozwijać i poszerzać. Cieszę się z tego, że w ogóle próbowałem i zaryzykowałem pierwsze pieniądze w swoim życiu. Na szczęście udało mi się za pierwszym razem, choć w kolejnych wpisach przekonasz się, że inne projekty nie były już takie kolorowe.

W dzisiejszych czasach tego typu działania są bardzo utrudnione ze względu na masę konkurencji, jaka obecnie znajduje się na rynku. Niemniej jeśli wejdziesz trochę głębiej w daną dziedzinę z pewnością znajdziesz produkt, który mógłbyś w miarę tanio kupić i sprzedać z zyskiem. Może jest coś, czym się aktualnie interesujesz. Jeśli tak, sprawdź dokładnie tą branżę i spróbuj swoich sił na produkcie, który będziesz znał 🙂

2 komentarze

Co uważasz o wpisie?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *